poniedziałek, 23 października 2017

Pasty metaliczne Vernici

Bardzo dawno temu dostałam w swoje łapki zestaw past metalicznych i patyn Vernici
Do produktów dołączona była obszerna instrukcja, jak przy ich pomocy uzyskać bardzo ciekawe efekty, możecie je podziwiać na kanale YouTube Vernici Polska. Swoim zwyczajem jednak w pierwszej kolejności spróbowałam wykorzystać metaliczne pasty po swojemu, czyli do wykończenia moich prac.


Zaczęłam od past metalicznych, które Vernici oferuje w trzech kolorach: złotym, srebrnym i miedzianym.
Zdjęcia produktów -  Vernici
Pudełeczko "Agata" było prezentem dla młodej damy, wykonane klasycznie - farby, transferowany obrazek i gipsowe reliefy, które właśnie pięknie podkreśliły  pasty złota i miedziana.


Pasty są przyjemnie gęste, bardzo dobrze rozprowadzają się palcem (ok, producent zaleca pędzel) i szybko zasychają. Ta ostatnia cecha oszczędza czas, ale może utrudnić zdobienie większych powierzchni. Na pudełku, gdzie każdą ściankę wykańczałam osobno, nawet w upalny dzień bez problemu zbierałam nadmiar pasty zanim zaschła. 
To, co jest fajne w tych produktach, to fakt, że są nieco woskowe w konsystencji i nie wymagają dodatkowego zabezpieczenia. Pewnie gdybym robiła tacę czy podkładkę, konieczny byłby wykańczający lakier, ale na pudelku nie ma takiej potrzeby.
Podobnie jak inne produkty Vernici, o których pisałam w lutym, pasty mają zaskakująco przyjemny, mało chemiczny zapach.







Zdjęcia robione jeszcze w letni dzień, boso i w cieniu ... a teraz co? Od dwóch dni mgły i mgły, mogę w nich spacerować do upadłego, ale złapać odrobinę światła do zdjęć - prawie niewykonalne.

W międzyczasie powstawała deseczka z rozetą, czy może mandalą, którą zaczęłam robić dawno temu i nie miałam pomysłu na jej wykończenie. Na czarnej matowej farbie nałożyłam najpierw nierówną warstwą złotą pastę. Podkreśliła strukturę reliefu i nadała blasku. Po kilku dniach popatrzyłam jednak na nią krytycznie i sięgnęłam po dwa pozostałe kolory. Okazało się, że świetnie dają się nakładać jedna na drugą. Właściwie mogłam je nakładać przez ten sam szablon, którym wykonałam relief, jednak zrobiłam to ręcznie, po prostu malując palcem wybrane elementy.






Muszę przyznać, że obawiałam się połączenia trzech metalicznych kolorów w jednej pracy, jednak ładnie do siebie pasują i współgrają.

Skrzynkę dla Agaty zgłaszam na Wyzwanie w stylu retro w Art-Piaskownicy.



Tyle na dziś, wkrótce pokażę moje eksperymenty z pozostałymi produktami, może w zupełnie nowej formie :)
Pozdrawiam jesiennie


4 komentarze:

  1. Fantastyczne prace, deseczka z koronkową mandalą po prostu zwala z nóg! :) Tak mi przyszło do głowy, że byłaby pięknym zegarem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne:) dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne pudełko:) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...