niedziela, 9 grudnia 2018

Świąteczny recyklingowy lampion dla Kwiatu Dolnośląskeigo


Na przedświąteczną akcję Kwiatu Dolnośląskiego przygotowałam lampion ze słoika po kawie. Po pierwsze, to zawsze miło wykorzystać powtórnie jakąś zbędną rzecz, po drugie, jest on dużo bezpieczniejszy niż świece, co na zatłoczonym potrawami i dekoracjami świątecznym stole jest nie bez znaczenia.


Słoik pozbawiłam resztek etykiet, trochę posługując się opalarką, a trochę zmywaczem do paznokci, a potem malowałam gąbką. Użyłam dwóch farb "efekt szronu" Najpierw biała, potem perłowa.


Wybrałam dekorację do środka - tekturowego reniferka. Pomalowałam go na czarno i używając dziwnych sztuczek :) wkleiłam do środka słoika. Tutaj okazało się, ze mój słoik ma wady i zalety - płaska ścianka bardzo ułatwiła klejenie, ale wąska szyjka znacząco utrudniła manewry :)


Użyłam jeszcze złotej farby, do podmalowania górnej części słoika, oraz zabarwionej fluidem pasty piaskowej do nadania odrobiny struktury dołowi. 


Na koniec jeszcze kilka gałązek z koralikami, a do środka elektryczny tealigt - to on gwarantuje mi bezpieczeństwo całej konstrukcji.


Prawdziwe oblicze lampion ukazuje, gdy się ściemni, a o to w grudniu nie trudno :), więc będzie mnóstwo okazji do wykorzystania jego uroku.


Jeszcze raz zapraszam do Kwiatu Dolnośląskiego, gdzie przez cały grudzień mnóstwo inspiracji na świąteczne dekoracje i upominki.


Pozdrawiam przedzimowo,


piątek, 7 grudnia 2018

Zimowy zagajniczek z choinek Woodouts!

Dzień dobry wszystkim,
coraz bliżej… wiadomo :) 
Dziś zima zza mojego okna z dzieciństwa, czyli widok na ośnieżony sosnowy las. 

Jak to właściwie jest, że każdego roku zanurzamy się w szaleństwie świątecznych ozdób i każdego roku od nowa odkrywamy w tym radość? 
Komplet dwóch choinek Woodouts! to produkt, który po prostu musiałam wykorzystać do tegorocznych dekoracji i stworzyć z nich zimowy zakątek, las… no dobrze, lasek, zagajnik :)
Choinki mają sprytną podwójną podstawkę, a więc tworzą trójwymiarową przestrzeń, którą można dodatkowo zaaranżować – u mnie znalazły się tam szyszki i tekturkowy renifer. 
Do dekoracji całości użyłam ulubionych technik - farby kredowej w dwóch odcieniach zieleni, szablonów i past strukturalnych. Na koniec jeszcze trochę śniegu z białego gesso i już, razem z moim reniferem mogę czekać, na prezent :)








Pozdrawiam jednak jeszcze deszczowo :)


środa, 28 listopada 2018

Listki z tkaniny z farbami Stylin - inspiracja i kurs dla Decoratorium

Dzień dobry wszystkim,
Pośród mediów DecoArt,  pojawiły się niedawno nowe farby Stylin. Są one dedykowane do skór i tkanin, możemy przy ich pomocy odświeżyć lub całkowicie odmienić torebkę, bluzkę, a nawet buty, które już nam się znudziły czy zniszczyły. Poza tym możemy je wykorzystać do nieskończonej ilości kreatywnych prac z udziałem tkanin.


Listki z tkaniny, które przygotowałam, potrzebne mi były do ostatniej w tym roku jesiennej pracy -  okładki na duży notes, zrobionej dla Decoratorium. Zrobione w ten sposób mają dwie podstawowe zalety - usztywnione farbą włókna nie strzępią się na brzegach oraz mogę je bez problemu przyszyć - to nadal tkanina, dość łatwa do przebicia igłą.


Wycięłam z tkaniny listki, częściowo odrysowując jej od prawdziwych suszonych liści, częściowo od szablonu.


Potem malowałam je miękkim pędzelkiem. Unerwienia listków narysowałam ołówkiem jeszcze przed użyciem farby, dzięki czemu są one tylko delikatnie widoczne. Paleta farb Stylin to 14 dość jaskrawych kolorów, które cudownie się ze sobą łączą i mieszają, więc nie ma problemu, żeby stworzyć potrzebne nam odcienie.





Wykończenie, które dają te farby jest gładkie, materiał jest lekko usztywniony (co w przypadku mojej dekoracji jest jak najbardziej pożądane), ale nadal elastyczny, daje się wyginać i składać, nie wygląda na to, żeby malowanej powłoce groziło pękanie.


Kompozycję z lisków ułożyłam na okładce, dodałam pasujące koronki, tiule i koraliki, a potem wszystko po kolei przyszyłam ręcznie warstwa po warstwie.


Na sam koniec podkusiło mnie dodać do tych późnojesiennych barw odrobinę dotyku zimy. Bardzo sztywnym pędzlem naniosłam na liście i pozostałe dodatki odrobinę białej farby kredowej. Tą samą farbą pochlapałam całość i namalowałam kilka niewyraźnych listków. Żeby nie było, że nie nadążam za porami roku :)



Użyłam czterech kolorów farb Stylin: Aqua, Yellow, Fuchsia i Black.



Jeżeli podobnie jak ja, lubicie recykling, macie zachomikowane tkaniny lub elementy garderoby, które czekają na nowe życie, serdecznie zachęcam do wypróbowania farb Stylin, lub nieco bardziej miękkich w wykończeniu SoSoft (tutaj Gosia Jonaszek pokazywała jakie cuda można z nimi zmalować).

Pozdrawiam kolorowo :)

wtorek, 27 listopada 2018

Świąteczne serduszko Woodouts!

Dzień dobry wszystkim,

wśród świątecznych serwetek najbardziej urokliwe dla mnie są te z zimowymi krajobrazami. Ich czarowi trudno mi się oprzeć i często kończą jako element dekoracji. Tym razem taka serwetka trafiła na serduszko z Woodouts!



Jest to chyba najbardziej klasyczne z możliwych potraktowanie tematu – sam kształt zawieszki i obrazek z zaśnieżonym miasteczkiem są na tyle słodkie, że nie dodaję im już wiele ozdób. Tym razem jest to tylko delikatne obramowanie z pasty nałożonej przez szablon. Żeby dodać pracy charakteru nieco vintage, całość potraktowałam jeszcze patyną, której nadmiar starłam bezbarwnym woskiem. Dzięki temu kolory są trochę przybrudzone, a sam relief lepiej podkreślony. 
Pierwotnie obrazek miał wisieć na tasiemce, ostatecznie dostał jednak tiulowa szarfę pod kolor całości.









Pozdrawiam, wciąż jeszcze listopadowo




sobota, 17 listopada 2018

Jesienne wyzwanie w Decoratorium

Moją inspiracją dla wyzwania jest obrazek stworzony na bazie papieru ryżowego, podmalowywany farbami akrylowymi DecoArt.


Taką piękną paletę do wyzwania stworzyła Karolina Bukowska. To własnie z niej zaczerpnęłam kolory do mojego obrazka - ciepłe odcienie jesieni i głęboki granat listopadowego nieba.







Zapraszamy serdecznie do wzięcia udziału w wyzwaniu.
Pozdrawiam.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...