wtorek, 21 lutego 2017

Herbatnica dla właścicielki kota

Tegoroczny Dzień Kota minął wprawdzie kilka dni temu, ale okazja do pokazania kociej skrzynki zawsze się znajdzie. Tym razem jest to sześciokomorowa herbatnica. Taki bezpieczny prezent - jeśli nie przyda się obdarowanej osobie na herbatkę, to może na kolczyki, lub nici?
Punktem wyjścia była kolorystyka obrazka, do niej domalowała się reszta - farby bejce, szablony. Sam obrazek na nieco zbyt grubym papierze, którego krawędzi nie udało mi się niestety zgubić. Na szczęście wycięłam go w regularnym kształcie, więc będę się upierać, że tak ma być :)






Skrzynka wędruje na Wyzwanie w Eko-Deco


i jako kolejna praca, do Art-Piaskownicy




Pozdrawiam serdecznie, wietrznie, mokro, wiosennie :)


piątek, 17 lutego 2017

Przyjrzyjmy się preparatom Vernici

Witam wszystkich :)

Jakiś czas temu miałam przyjemność wygrać w rozdaniu na FB farbę kredową i wosk Vernici. Oczywiście natychmiast po otrzymaniu paczki obwąchałam i obmacałam oba produkty :), jednak na poważniejsze próby musiałam trochę poczekać.



Farba kredowa Vernici biała

Ma przyjemną, nierozwarstwiającą się konsystencję, jest raczej rzadka i co ciekawe, pachnie :) Ten ostatni fakt, trochę mnie zaskoczył, właściwie akurat mi żadne śmierdzące preparaty nie straszne, ale jeśli ktoś lubi dodatkowe wrażenia, to zapach jest :)




Test na powlekanej płycie MDF

Do testowania preparatów wybrałam na początek ramkę z powlekanej płyty MDF, jest śliska, niechłonna, trudna. Złośliwie nawet jej nie przeszlifowałam :) Na dodatek pokryta jest krzykliwym wzorkiem, na schowanie którego konieczne były trzy warstwy farby. Myślę jednak, że gdyby nie moje przyzwyczajenie do akryli, które każe mi stosować cieniutkie warstwy farby, nadruk na ramce schowałby się pod dwiema :)
Efekt jest bardzo przyjemny, matowy i charakterystycznie szorstki. 

malowanie okleiny

Do dalszych testów farby zabarwiłam ją odrobiną farby akrylowej. Vernici doskonale zniosła ten zabieg, nie rozwarstwiła się, przyjęła kolor. 
Na ramce zrobiłam szybki wzorek z pasty strukturalnej i pomalowałam wszystko jeszcze dwa razy różnymi odcieniami farby, a gdy tylko wyschły przetarłam papierem ściernym. Farba ładnie poddała się temu zabiegowi, zależnie od nacisku odsłaniając spodnie warstwy i kolory.



Pora na wosk :)

Wosk Vernici ma zaskakującą konsystencję - jak delikatny krem czy mus. I oczywiście pachnie :)
Zwykle nanoszę woski szmatką, ale właśnie ze względu na konsystencję ten nałożyłam pędzlem - sympatyczna praca :) Pozostawił na ramce miłą, satynową powłokę. 


Zrobiłam na nim mój ulubiony eksperyment, czyli próbowałam go zabarwić odrobinką farby. Przyjął kolor, owszem, dał się rozprowadzić po reliefie i ładnie "ubrudził" pracę, jednak miejscami zaczął się delikatnie "kulać" pod palcami. Na przedmiotach dekoracyjnych nie stanowi to problemu, jednak na użytkowych daruję sobie takie doświadczenia, bo boję się osłabić właściwości ochronne preparatu.



Malowanie surowego drewna

Oczywiście zupełnie inaczej farba zachowuje się na surowym drewnie - użyłam jej do zagruntowania i pomalowania jednej ze skrzynek i efekt był piękny od pierwszego pociągnięcia pędzla :)  Właściwie wystarczyłaby jedna warstwa farby.



Próba na powierzchni szkliwionej

Moim zdaniem najtrudniejsza.
Preparat Vernici mile mnie tu zaskoczył. Sówka z ceramiki w jaskrawej zieleni po pierwszej warstwie wyglądała na pomazaną, ale już druga zrobił z niej elegantkę :) Na drugi dzień poskrobałam powierzchnię paznokciem i nie było mowy, żeby farba na to zareagowała. Jasne, że przy użyciu metalowego narzędzia lub gruboziarnistego papieru ściernego ustąpiłaby, ale jak na niewoskowaną powierzchnię na śliskim podkładzie, zdała test przyczepności śpiewająco.



Wnioski z powyższych zabaw: 

Farba kredowa Vernici sprawdzi się do malowania trudnych, śliskich powierzchni, łatwo się rozprowadza, ma dobrą przyczepność i tworzy dość mocną, nie odpryskującą powłokę.
W tej chwili w sprzedaży jest kolor biały, który można z łatwością zabarwić na pastelowe kolory przy pomocy innych farb, lub pigmentów. Producent przygotowuje też paletę gotowych kolorów, więc wkrótce będzie w czym wybierać.
Wosk dodatkowo zabezpiecza warstwę farby, pozostawia satynową powłokę. Co do jej trwałości nie mogę się wypowiadać, trzeba czasu :) Wosk występuje tylko w wersji bezbarwnej.

Z oboma preparatami pracuje się przyjemnie, efekty ich działania są przewidywalne i zadowalające.
Przyczepić mogę się do opakowania - metalowa puszka z klasycznym wieczkiem denerwuje mnie nawet gdy maluję mebel, a moje projekty są na ogół mniejszych gabarytów, więc otwieranie, zamykanie, przelewanie... wiadomo :)

To tyle na dziś, chwała tym, co wytrwali :)
Pozdrawiam wiosennie



niedziela, 5 lutego 2017

Moje czarne serce :)

W temacie lutowego święta raczej się nie wypowiadam, ale że szeroko pojęta działalność dekoratorska zobowiązuje, powstało serce w nieco przekornej kolorystyce :) 
Tym serduchem zapraszam  na lutowe Wyzwanie na blogu Kwiatu Dolnośląskeigo, którego tematem jest własnie dekoracja walentynkowa. 


Jest to pierwsza praca malowana kropeczkami, czyli point-to-point, którą ośmielam się pokazać, więc proszę o wyrozumiałość :)


Serducho zgłaszam na wyzwania:
 Z sercem w Craft Style






czwartek, 2 lutego 2017

Prowansja

Słowo klucz - Prowansja, a z nią nietracący na popularności motyw lawendy. Tym razem jest to całe lawendowe pole, wycięte z resztek papieru Renkalik i podmalowane, żeby starczyło obrazka na całą skrzynkę :)
Dopełnieniem krajobrazu jest zegar naniesiony preparatem do transferu. Lubię ten motyw, szczególnie na herbaciarkach, nieodmiennie kojarzy mi się z czasem na relaks, odpoczynek, herbatkę...
Jedyne czego zabrakło, to słońce :( , żeby zrobić przyzwoite zdjęcia. Na dodatek temperatura na zewnątrz i stan wszystkich domowników wykluczały zrobienie sesji poza domem. Być może jednak te ponure obrazki pasują do dość melancholijnego nastroju tej skrzynki.


motyw lawenda decoupage

decoupage i transfer



To kolejna praca, którą podsyłam na Wyzwanie Decoupage w Art-Piaskownicy



U nas ferie - nie śnieżne wprawdzie, ale sympatycznie mroźne póki co :)






czwartek, 26 stycznia 2017

Pomarańczowa herbatka

Każda herbatka mile widziana w sezonie grypowym :)

Ta śliczna i apetyczna grafika z The graphics fairy aż się prosiła, żeby wylądować na herbaciarce. Tym razem klejona w całości, nie transferowana - chyba mnie złe opętało, a raczej drukarkę :)
Domalowałam jej tło i pociągnęłam tę mieszaninę szarości aż na boki skrzyneczki. Jest to kilka kolorów farb nierównomiernie mieszanych i nakładanych,. Boki są woskowane, a wieko przyjęło kilka warstw lakieru, żeby zgubić granice papierowego obrazka.
Zdjęcia marzyły mi się na śniegu, ale jak na złość został tylko bury lód, trzeba się było wspomóc firanką :)

decoupage herbatnica


Herbaciarkę zgłaszam na dekupażowe wyzwanie w Art-piaskownicy.



 Trzymajcie się cieplutko, bo wirusy nie śpią! :*




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...